Taśmy Sowy. Reaktywacja

Dokładnie 3 lata temu rząd Donalda Tuska znalazł się w ogromnych tarapatach po wybuchu afery podsłuchowej. Co dziś wiemy o taśmach, które zatopiły Platformę i zmusiły premiera do brukselskiej emigracji? Co najmniej jedno: nadal jest ktoś, kto ma nieznane nagrania i będzie je ujawniał.

„Taśmy Sowy” stały się dla Platformy niemal tym, czym dla SLD była „afera Rywina”. Tak jak Rywin w 2005 r., tak „Sowa” w 2015 r. utorowały drogę do władzy PiS.
Po przejęciu władzy PiS nie kiwnęło palcem w sprawie wyjaśnienia afery taśmowej. Finał w sądzie znalazła tylko jedna sprawa. Biznesmen Marek Falenta został skazany na 2,5 roku więzienia jako zleceniodawca podsłuchiwania i nagrywania polityków
W służbach specjalnych zaczęły się zaskakujące awanse oficerów CBA, którzy utrzymywali kontakty z Falentą.
Skazanie Falenty afery nie zakończy. Wszak już kiedy biznesmen stał przed sądem, ujawniane były kolejne taśmy. Nawet takie, o których prokuratura nie miała pojęcia
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tasmy-sowy-reaktywacja/b21e6pw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *