Jak u Barei, czyli o prawie do ochrony wizerunku

http://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/301239914-Jak-u-Barei-czyli-o-prawie-do-ochrony-wizerunku.html

Reakcja władz na przebieg grudniowych demonstracji pod Sejmem nasuwa filmowe skojarzenia

W filmie Stanisława Barei „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” jednym z bohaterów jest kierownik sklepu spożywczego, który zwykł fotografować uciążliwych klientów narzekających na deficyty towarów, jak też kultury i higieny sprzedaży, a następnie ich wizerunki wywieszać na tablicy ogłoszeniowej zatytułowanej: „Tych klientów nie obsługujemy”. Decyzję o upublicznieniu wizerunku klientów ów kierownik sklepu podejmował „po uważaniu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *